Wróć do projektów

Projekt · Monitoring

Monitoring sieci i serwerów w Elastic Stack

Kilka tysięcy urządzeń pod stałym nadzorem: jeden dashboard, z którego w 30 sekund widać stan sieci.

Fundament

Monitoring pod własną kontrolą

Całe środowisko monitoringu działa on-premise, na licencji Basic - bez subskrypcji i bez wynoszenia danych o infrastrukturze poza firmę.

To nie jest gotowe pudełko z licencją liczoną od urządzenia. Elastic Stack składamy pod konkretną sieć: od źródeł danych, przez ich przetwarzanie, po widoki, z których faktycznie się korzysta.

Animowana grafika: dane z wielu urządzeń spływają do jednego panelu monitoringu

Zbieranie danych

Skąd bierzemy dane

Dane zbieramy tam, gdzie powstają. Logstash przyjmuje SNMP z urządzeń sieciowych i czyta systemowy syslog. Filebeat zbiera najróżniejsze logi, Winlogbeat dzienniki zdarzeń Windows, a Metricbeat metryki wydajności.

Wszystko trafia do wspólnego magazynu w Elasticsearch. Dzięki temu wpis z przełącznika, zdarzenie z serwera Windows i metryka z maszyny leżą obok siebie - zamiast w czterech osobnych narzędziach, między którymi trzeba skakać.

Animowana grafika: SNMP, syslog, logi Windows i metryki płyną wspólnym potokiem do Elasticsearch

Widok operacyjny

Jeden ekran, odpowiedź w 30 sekund

Wszystko spina jeden kompletny dashboard - natychmiastowy podgląd najważniejszych węzłów sieci. Widać na nim wysycenie łączy i czasy odpowiedzi węzłów.

Cel jest prosty i policzalny: w 30 sekund od otwarcia ekranu wiadomo, czy w sieci coś się dzieje. Bez logowania się po kolei do urządzeń i bez zgadywania, od czego zacząć.

Animowana grafika: jeden ekran ze stanem najważniejszych węzłów sieci i licznikiem czasu

Alerty

Alerty, które trafiają do człowieka

Monitoring bez alertu jest tylko ładnym wykresem. Progi pilnują zasobów i wybranych błędów w logach, a powiadomienie idzie tam, gdzie ktoś je realnie zobaczy.

Zasoby pod progiem

Zajętość dysków, CPU i pamięć - alert idzie, zanim zabraknie miejsca albo mocy.

Błędy w logach

Analiza logów pod kątem wybranych błędów, nie samo zbieranie danych.

E-mail, SMS i czat

Powiadomienie trafia tam, gdzie zespół realnie patrzy.

Zaczynamy od rozmowy, nie od faktury

15 minut wystarczy, żeby powiedzieć, gdzie jesteśmy w stanie pomóc.